Strona 1 z 1

Honda VFR800 Widelec przod

: pn 27 kwie 2026, 15:26
autor: MichalR
Czesc wszystkim
mam problem z rozdzieleniem rury od goleni ,chce zrobic kompletny serwis . Z gory dziekuje za pomoc

Re: Honda VFR800 Widelec przod

: pn 27 kwie 2026, 17:19
autor: diimon
Odpisałem Ci w powitalni. Poniżej link co i jak zrobić:
https://youtu.be/zMlE8WbTiZc?si=0e66yWvzH9z0dOxS

Re: Honda VFR800 Widelec przod

: pn 27 kwie 2026, 19:34
autor: decent
diimon pisze:
pn 27 kwie 2026, 17:19
Odpisałem Ci w powitalni. Poniżej link co i jak zrobić:
https://youtu.be/zMlE8WbTiZc?si=0e66yWvzH9z0dOxS
...także ucz się Michale.

Re: Honda VFR800 Widelec przod

: pn 27 kwie 2026, 21:57
autor: MichalR
Dziękuje doceniam Twoja odpowiedz . gdyby to bylo takie proste jak na tym filmiku nie zawracał bym nikomu główy. Obejrzałem tysiące takich filmikow na stronach polskich niemieckich i angielskich. moze jakis sposob maja japonczycy.
https://youtu.be/uClc7uSef3o?is=ONpCDJXjO_z969GH
ten czlowiek musial zamowic drugi teleskop. Widocznie tez mnie to czeka pasja kosztuje

Re: Honda VFR800 Widelec przod

: pn 27 kwie 2026, 22:01
autor: diimon
Nie wiem w czym problem, zdjąć zabezpieczenie i szarpnąć. Może zdjęcie wstaw cou Ciebie się dzieje?

Re: Honda VFR800 Widelec przod

: wt 28 kwie 2026, 10:54
autor: MarcinMMz
Niestety czasami nie wszystko idzie tak gładko jak na filmach czy manualu. Powiem Ci szczerze, że ja u siebie napociłem się srogo zanim udało mi się rozebrać lagi; trzeba po prostu użyć sporej siły i być konsekwentnym, tj. nie poddawać się, zwłaszcza jak dawno tam nie było zaglądane.
Robota jest zasadniczo prosta ale wymaga wprawy i siły w pewnym momencie. Dalsze kroki to już czysta przyjemność :-)
P.S. Dobre imadło powinno pomóc w rozbiórce. Nie używaj tylko młotka i przecinaka :-) I uważaj na dolne śruby; one też łatwo się mielą na główce jak użyjesz byle klucza i będziesz zbyt szybko je chciał odkręcić bez wyczucia.

Re: Honda VFR800 Widelec przod

: śr 29 kwie 2026, 10:37
autor: dytex
Nie zawsze wszystko idzie tak jak byśmy chcieli. W moim przypadku przy serwisie zawieszenia musiałem poprawiać po poprzednich "naprawiaczach" i niestety o ile jedna rura ładnie poszła to z drugą miałem mega problem z rozdzieleniem i odkręcenie śruby tłumika. Nie było możliwości rozdzielenia, woziłem to po serwisach i wszędzie się poddawali, a widziałem że traktowali to jak wyzwanie i naprawdę chcieli ale nie było szans. U mnie zaklinowały się panewki, jedna weszła na drugą o ile dobrze pamiętam. Dolną śrubę tłumika rozwiercałem więc to nie był większy problem, ale na rozdzieleniu poległem. Ostatecznie skończyło się na tym że obciąłem rurę tak aby cała obcięta się schowała i wbiłem ją do środka, pozniej wyciąłem chyba dremelem resztki panewek i uszczelniacza, wyczyściłem, a poźniej już z górki. Oczywiście obie rury nowe. Ale mnie mniej bolało bo miałem tam małe odpryski na chromie po imadle :) ale i tak spory koszt. Powodzenia, oby u Ciebie poszło sprawniej.